Archeolog muzyczny, czyli kilka słów o sobie.

Ja, archeolog muzyczny
„Jesteś muzycznym archeologiem…”

Założenie jest proste. Chcę dzielić się radością odkrywania płyt mało znanych, lub w ogóle nieznanych. Ocalić od zapomnienia płyty,  które nie miały w epoce szczęścia by wypłynąć szerzej poza krąg  lokalnej popularności. W pewnym stopniu stało się to moją pasją.  „Jesteś muzycznym archeologiem” –  powiedział do mnie jeden z moich bliskich przyjaciół, który od wielu lat mieszka w Niemczech. I niech to stwierdzenie będzie mottem tego bloga.

Fakt. Uwielbiam odkurzać i odkopywać nieznane, często zapomniane płyty szczególnie te z lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku, delektować się nagraniami (niekiedy lichej jakości) niosące w sobie autentyzm, szczerość i ogromny twórczy potencjał. Swoimi płytowymi znajdźkami pragnę się dzielić ze wszystkimi, którzy kochają muzykę bez względu na podziały i gatunki.

Sam pomysł założenie bloga, który nazwałem ROCKOWY ZAWRÓT GŁOWY zrodził się dość niespodziewanie i przypomniał znaną sytuację, w której kobieta stojąc przed szafą pełną ubrań krzyczy załamanym głosem: „Ja nie mam co na siebie włożyć!” Taki „dylemat” dopada czasem i mnie.  Stojąc przed regałami zapełnionymi płytami czasem z przerażeniem myślę „Nie mam czego posłuchać!”… To oczywiście żart. A tak całkiem serio –  przejeżdżając palcem po grzbietach płyt zdarza mi się czasami wpatrywać się w jakąś okładkę doznając chwilowego zaćmienia pamięci. Co to,  do licha jest? Skąd ja to mam? Częściowa amnezja i panika, a potem ulga no i olśnienie: uff, toż to przecie krążek tej legendarnej peruwiańskiej kapeli, która po nagraniu płyty musiał emigrować z kraju za swe rewolucyjne poglądy! I to nasunęło mi myśl,  aby o takich mało znanych, w ogóle  nieznanych i zapomnianych przez czas płytach i zespołach pisać w tym miejscu. Słowem – ocalić je od zapomnienia, dać im szansę „drugiego życia”. To jest mój priorytet. Zmartwię więc pewnie tych, którzy szukać tu będą klasycznych tytułów spod znaku Pink Floyd, Deep Purple, Led Zeppelin, czy Genesis i ich nie znajdą.  W sieci jest tego tak wiele, że nie ma sensu powielać ich tutaj. Jeśli ktoś poczuje się zawiedziony – przepraszam…

Nie ukrywam też, że przedstawiane tu płyty darzę ogromnym sentymentem i miłością. Uważam, że warto poświęcić czas na ich słuchanie i na  pewno nie będzie to czas stracony .  Wszystkie opisy i oceny płyt są jak najbardziej subiektywne, z którymi niekoniecznie muszą zgadzać się potencjalni Czytelnicy. Jeśli ktoś ma odmienne zdanie zapraszam do dyskusji. I jeszcze jedno – wszystkie opisywane płyty pochodzą z mojej domowej płytoteki, a że wciąż ich przybywa zapewniam,  że będzie o czym pisać przez długi czas… Miłej lektury!

PS. Na koniec chcę podziękować bliskim mi osobom: żonie Joli, Ewelinie i Pawłowi, oraz Oli i Mateuszowi za dodawanie mi otuchy i bodźców do tworzenia tego bloga. Bez Was, bez Waszego wsparcia, krytycznych i konstruktywnych uwag to moje pisanie nie miałoby najmniejszego sensu. Dzięki!

Zbigniew „Zibi” Szałankiewicz (styczeń 2015).

W swoim żywiole
W swoim żywiole

21 komentarzy do “Archeolog muzyczny, czyli kilka słów o sobie.”

  1. niesamowicie dobry Blog,,chylę czoła,,szkoda że na świecie jest tak niewielu,,wie Pan o co mi chodzi,,Dotychczas szukałem po omacku i intuicyjnie,,głównie na stronce tu:
    http://musicmp3spb.org/search/?Content=FRACTION&category=1
    Teraz wiem czego szukać i dowiedziałem się dużo fajnych informacji na temat kapel które mam w swoim składzie na hdd,dzięki tobie Zbyszku chyba załatwię gramofon,w sumie by mi pasowało bo odsłuch robię i tak na wzmacniaczu lampowym który sam zrobiłem,zresztą zdjęcia mam na facebooku tego ustrojstwa,,widzisz jak idzie piędziesiątka to i człowiek zaczyna wracać do korzeni ,,ja dopiero teraz widzę jakie to były piękne czasy zwłaszcza dla muzyki. Mój guru muzyczny to Alan Parsons Project. Pozdrawiam i życzę zdrówka i wytrwania w swoim żywiole.
    Krzysztof

    1. Dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa.To jeszcze jeden dowód na to, że warto pisać i dzielić się swoją pasją z innymi. Pozdrawiam serdecznie i życzę radosnego odnajdywania nowych wrażeń muzycznych!

  2. Rewelacyjny blog – dziękuję ! Można dzięki Tobie Zbyszku zarazić się w pozytywnym sensie muzyczną pasją, a ilość informacji, które tu zamieszczasz powala na kolana, wzbudza szacunek i podziw. Pozdrawiam serdecznie !

    1. Bardzo mi miło. I cieszę się niezmiernie, że coś co kiedyś miało iść do tzw. „szuflady” jest czytane i jak widzę lubiane! Pozdrawiam!

  3. Witaj Zbych, teraz dopiero odkrylem ( przypadkiem ) Twoja strone. Interesuje sie muzyka od roku 1962, najchetniej slucham muzyke z lat swej mlodosci, rozna. Mam potezne jej zbiory i to moj konik do tej pory. Jesli mozna wiedziec ktory Ty jestes rocznik, bo ja 1948. Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.

    1. Witaj Janku! Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Mam nadzieję, że będziesz z niego czerpał satysfakcję i radość podczas jego odwiedzania, czego Tobie (i sobie) życzę z całego serca. Muzyką zainteresowałem się, gdy od rodziców dostałem magnetofon szpulowy (ZK 120T) w nagrodę za ukończenie podstawówki. Było to sporo lat temu… W stosunku do Ciebie jestem „małolatem”. Muzyka sprawia, że wciąż czuję się jednak jak dwudziestolatek (ha,ha,ha)… Pozdrawiam!

    1. Witam serdecznie!
      Cieszę się, że jako bratnia dusza rockowa zaglądasz na moją stronę! I pewnie zdziwisz się, ale znam też Twoją. Łączy nas więc pasja, na której (jak myślę) najwięcej korzystają nasi odbiorcy (czytelnicy). Przecież jest jeszcze tyle wspaniałej, mało znanej, lub w ogóle nieznanej muzyki godnej prezentacji. Życzę Ci dalszych interesujących wpisów licząc jednocześnie na podtrzymanie naszej znajomości.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      1. O to bardzo miło:)
        Muzyki tej przez duże M jest mnóstwo, trzeba tylko poszperać, mi tylko jednego szkoda, że jest dużo, dużo świetnej muzyki i wielu ludzi tej muzyki nawet nie pozna. Ostatnio byłem bardzo zdziwiony, gdy rozmawiałem ze znajomą syna {około 30 lat} i wyobraź sobie – ona nie wie kto to Dylan. Przeciez wydawało mi się, że jest parę nazw, które jesli choć trochę sie interesujesz Muzyką to powinno się znać. A może My się już starzejemy i wraz z Nami odejdą nasi idole.
        Bloga masz ciekawego.(moja muzyka) Wczoraj odkryłem i już czytam i czytam. Fajnie !
        Pozdrawiam serdecznie
        Na pewno będę się odzywał.

  4. Zbyszku, fajnie ze kontakt po ponad 20 latach odnowiony. Świetna robota w necie . Wszystko dla prawdziwych fanów muzyki, a nie dla współczesnych dyletantów. Płytki ze swoimi coverami i nie tylko, podeśle tak jak uzgodniliśmy. Pozdrawiam.

    1. Witam Marianku!
      Dzięki, że odnalazłeś mojego bloga w necie. Dużo pisania o muzyce jeszcze przede mną, bo płyt przybywa i grzech nie dzielić się nimi na szerszym forum! Czekam też z ogromną niecierpliwością i wielkim zainteresowaniem na Twoją muzykę. Próbkę jaką dziś usłyszałem podsyciła mi tylko apetyt!
      Pozdrawiam serdecznie!

  5. Muzyki rockowej i okołorockowej słucham od wielu lat 🙂 Mimo, że sam mam ich stosunkowo niewiele. Muzyki, szczególnie tej z lat 60/70′. Niemniej jednak, jestem pod ogromnym wrażeniem tego co zastałem na Pana blogu. Dobrze pamiętam, jak sam jako małolat wyszukiwałem takich muzycznych perełek i „białych kruków”. Oczywiście Pana znajomość „tematu” jest dużo większa od mojej. Chylę czoła, podziwiam, wczytuję się w każdą recenzję i czekam na kolejne. Mam nadzieję, że ta piękna muzyka przetrwa kolejne pokolenia! Pozdrawiam serdecznie

    1. Dziękuję za miłe słowa uznania.
      Też pamiętam jak w młodzieńczym wieku wycinałem artykuły o zespołach, ich zdjęcia i jak bardzo głodny byłem wiedzy o nich. W tym ciągu do owej wiedzy bardzo pomagała mi między innymi radiowa „Trójka” i jej muzyczne audycje. Dzisiaj dostęp do informacji jest o niebo łatwiejszy, żeby nie powiedzieć prosty. Cieszę się więc, że w tak wielkiej sieci globalnej jakim jest internet znalazłeś mój blog i że moje opowieści o grupach, płytach i muzyce sprawiają Ci radość. Moja radość jest tym bardziej większa, gdy mam takiego Czytelnkia jak Ty Damianie!
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *